Mary Jo (autorka Microsoft 2.0: How Microsoft plans to stay relevant in the post-Gates era i oraz bloga All About Microsoft napisała ostatnio: I confess: I bought an iPad (and so far I love it). Trochę rozumiem.
Apple iPadem, czy wcześniej Amazon czytnikiem Kindle lub Barnes & Nobles Nookiem (trochę nietypowo, ale Kindle’a nie miałem w ręku, a Nooka tak – akurat w księgarni koło hotelu był pokaz wchodzącego na rynek urządzenia) wykreowały u mnie potrzebę taniego i lekkiego urządzenia do czytania i przeglądania. Póki co nie mam ochoty nabywać nowego urządzenia jednozadaniowego niedostosowanego do naszego rynku (niby duperele – ale uciążliwe, typu dodatkowe przejściówki dla zasilacza, karty SIM w niewystępującym w Europie formacie czy tak, jest możliwość załadowania z zewnątrz, ale tylko ze sklepu). Chińskich zabawek z Androidem chyba się jeszcze boję.
Od prawie pół roku jako podstawowego domowego komputera używam dwunastocalowego Asusa Eee PC 1201HA. Mały, dość tani, fajnie lekki. Ma swoje wady (przynajmniej moja wersja – HA to w praktyce pierwszy model tej serii): bez upgrade BIOS-u i sterowników oraz wycięcia aplikacji Asus-owych miał tendencję do “zamarzania”. Kolejna edycja tego modelu czyli 1201 N (z układem graficznym NVidia ION i Atomem 330 (zamiast Z530)) zachowywała się ponoć już duuużo lepiej. Tyle że ja kupowałem trochę jak konsument, potrzebujący natychmiast zaspokoić swoją potrzebę lekkiego interfejsu dla WWW i OneNote, nie jak geek dobierający i optymalizujący parametry. Ale z drugiej strony: 5-6 godzin na bateriach. I większość rzeczy które czytam poza pracą czytam na nim.
Ostatnio naszło mnie na czytanie w formie książkowej. Tzn. przewracam urządzenie o 90° (czy może raczej: zwykle o 270°, wówczas strzałkę w dół mam w znośnej pozycji pod prawym kciukiem). Tylko, że jeśli zmienimy ustawienia ekranu wykorzystując standardowe konfiguracje Windows to np. touchpad nieco głupieje, i klawisze które są pod ręką niezbyt pasują. I przejście do normalnego landscape (gdy trzeba coś wpisać z klawiatury) jest dość trudne. Tak, też uważam, że trzeba było popolować na jakiś tablet pc, z przekręcanym ekranem. Ale mam to co mam.
Jak sobie z tym radzę? póki co znalazłem dwa możliwe podejścia:
- użyć czegoś co pozwala na lepsze dopasowanie do takiego podejścia. np. Portraiter (który jest prostym, ale użytecznym interfejsem (o dziwo javowym) do iRotate lub Pivot Pro oraz Sakasa Mouse. Pozwala na zrobienie sobie podręcznych ikonek do zmiany formatu wyświetlania.
- w wypadku książek (or compatibile) używać programów które pozwalają na przekręcenie zawartości pod odpowiednim kątem (np. Acrobat Readera lub Foxit Readera – i pracować z landscape, a czytać na zrotowanym full screenie). Niestety te e-book readery które przejrzałem nie miały dostępnej wygodnie takiej opcji.
A może wy macie jakieś inne proste sposoby? :)