MVP 2010

przez ziembor 17. lipca 2010 21:29

Parę uwag na marginesie. Kompletnie nie techniczne. I kompletnie obok tego co w blogosferze agregowanej na wss.pl. Przepraszam, za zakłócenia w odbiorze  (ale chyba Was przyzwyczaiłem).

  • Ogłoszone zostały[*] lipcowe nominacje/renominacje MVP:
    • podobnie jak:
    • … także ja mogę powiedzieć: znowu zostałem wyróżniony tytułem Microsoft Most Valued Professional (ja akurat w kategorii Exchange Server).  Za chwilę o tym trochę więcej…
    • Od 1 lipca mogą tego skrótu używać także:
      • Tobiasz Koprowski – człowiek orkiestra (bo i SharePoint, i SQL, i bezpieczeństwo – choć rozumiane raczej proceduralnie i biznesowo, i licencjonowanie, oraz organizowanie. Od dłuższego czasu wspierający działania GICTA (kiedyś Culminis) ale także całe mnóstwo grup i konferencji).
      • Jakub Skałbania– lider grupy CRM-owej.
  • MVP to wyróżnienie. MIŁE, KOTY SĄ MIŁE Miłe. Mam wrażenie, zwłaszcza patrząc na kolegów współdzielących ze mną specjalizację Exchange Server, że niezasłużone. A przynajmniej, gdy porównam to co robiłem w ostatnim czasie z ogromem pracy, wiedzy, zaangażowania jakie demonstrują na co dzień np.
  • Ja przecież tylko:
    • spamuję na forum wss.pl (do angielskich forów takich jak social.technet, forums.asp.net czy SystemCenterCentral nie mam wystarczającego refleksu),
    • wspieram Konrada Sagałę w prowadzeniu PEPUG,
    • współorganizowałem (odwołaną w ostatniej chwili z powodu żałoby narodowej, a zwłaszcza jej przedłużenia) konferencję Communities 2 Communites
    • … i właściwie tyle. Moje ew. publiczne wystąpienia i działalność (np. na VirtualStudy) związana jest z PEPUG-iem lub ze wsparciem osób, które wspierały mnie przy C2C.
  • ale mam wrażenie, że niewiele z tego wynika
    • … książek nie piszę, artykułów też nie,
    • … prezentacje tłumów nie przyciągają…
      • tak, mniej więcej wiem dlaczego. Z tych samych powodów nie próbuję zostać np. trenerem.
        • choć czasem dostaję informację (przy różnych przypadkowych okazjach) że moje wystąpienia które uważałem za nieudane, lub nie prezentujące wystarczającego poziomu były odbierane jako bardzo interesujące.
  • Na MVP Summit czułem się jak skalar albo inny okoń, w basenie w rekinarium.
  • [… tu coś było, ale nie do końca opracowane więc znikło … Przynajmniej stąd. Pewnie w jakimś cache lub permalinku jeszcze siedzi, bo z internetu nic nie znika]
  • tu skończę: rzuciłem garść uwag. Puenty brak. Przepraszam.

[*] (już jakiś czas temu, ale notkę długo piszę)

Tagi: , ,

Kategorie: prywatne

Komentarze

2010-07-19 00:42:14

mgrzeg

Troche poplynales, ale wyczuwam pewne podobienstwo do mojego 'nieodnalezienia' sie we wspomnianych swiatach. Przykre, ale wolalem byc 'out' niz 'in'.

m.

mgrzeg

2010-07-19 01:03:13

ziembor

przykre? raczej dość normalne. Ja to mówią: każdemu jego porno.

ziembor

2010-07-21 17:47:04

Lary

Ziemku, wydaje mi się, że zbyt mało optymistycznie patrzysz na kwestię MVP i swojej nominacji. Jesteś jedną z niewielu osób, obok Konrada, w Polsce która udziela się na tematy Exchangowe i z okolic. W innym przypadku nie zostałbyś zaproszony na Interacta czy nie dołączyłbyś do grona MVP. Nie zaprzeczam, że inni mają sporą wiedzę na ten temat (także w kraju) - szkoda, że jej nie pokazują publicznie. Wyobraź sobie zresztą co by było, gdy nagle usunąć wszystkie Twoje posty z WSS.pl, całą Twoją działalność offline dla społeczności w temacie Exchange'a. Efekt byłby taki, że zostałoby 1-2-3 osoby, które poświęcałyby się Exchangowi w Polsce. I to nie jest wina, że Twoje prezentacje na PEPUGu nie przyciągają tłumów - to Exchange w Polsce nie przyciąga tłumów. Mi akurat sposób Twoich czy Konrada prowadzenia prezentacji się bardzo podoba, choć niektórzy mówią, że nieco 'zamulasz'. Wink

Wiedza - to coś pięknego, czego nie da się kupić za żadne pieniądze. Ty ją masz - mniejszą lub większą, choć zawsze dobrze mieć jakiś autorytet, w kierunku którego poziomu warto dążyć. Gdyby nie Twoja wiedza, wielu ludzi na WSS nie rozwiązałoby swoich problemów. Może brakuje Ci styczności z większymi środowiskami i doświadczeń stamtąd?

A co do nominacji MVP to czytając newsy na ten temat co 4 miesiące, gdy widzę nazwisko osoby, którą kojarzę ze społeczności bardziej jakoś mi się to niepodoba, aniżeli gdy przeczytam nazwisko osoby, o której pierwszy raz słyszę. Tak jakoś. Chociaż, gdy czytałem informacje o nominacjach w lipcu 2009, to nie miałem absolutnie żadnych zastrzeżeń - przeciwnie. Co innego w październiku i w tym roku. Ale to temat na inną rozmowę, niepubliczną (niechciałbym krytykować publicznie pewnych MVP).

Innymi słowy, w miarę możliwości nie zaprezestawaj proszę tego, co robisz dla społeczności. Dla wielu ludzi, to ma wartość większą niż myślisz.

Pozdr.

Lary

2010-07-22 16:28:55

ziembor

Gdyby nie Twoja wiedza, wielu ludzi na WSS nie rozwiązałoby swoich problemów.
to może by kupili usługi (niekoniecznie u mnie). Zawsze by dochód narodowy wzrósł.

Nie wycofuję się ze społeczności. Ale... muszę ograniczyć swoje działania. PEPUG w tym roku z Konradem jeszcze poprowadzę (choć raczej świadomie planujemy spotkania co 2 miesiące -- z całą wdzięcznością dla przychodzących/LM-ujących ale dla mniej niż 10 osób nie mam motywacji by coś ciężej pracować: nie kalkuluje się). wss.pl -- czas się wycofywać lub ograniczać. Przeginam. Nawet jeśli to statystycznie niecałe 4 posty dziennie. Kolejny tysiąc powinien paść w grudniu 2012. Smile

ziembor

2010-07-22 21:55:58

Lary

Jeżeli to nie tajemnica, powody osobiste czy ideologiczne? Wybacz, jeżeli to zbyt upierdliwe pytanie.

Przypuszczam, że jeżeli Twoja decyzja wejdzie w życie, będzie skutkować tym, że nie otrzymasz renominacji MVP na kolejny rok. A wtedy uznam, że z programu odszedł ktoś wartościowy, komu należy/ał się ten tytuł, a pozostały w nim osoby, które często mają pomieszane priorytety i udzielają się tylko dla bycia MVP. No cóż, takie życie.

Lary

2010-07-23 11:14:21

ziembor

Powtórzę: każdemu jego porno.
1. Dla mnie MVP to Award, dla niektórych program. 2 razy zostałem wyróżniony i mi wystarczy. Zwłaszcza, że nie potrafię/nie chcę tak skorzystać z części MVP będącej programem by radykalniej coś zmienić (nieważne w jakiej sferze).
2. Nie liczą się motywacje, a efekt.

ziembor

Dodaj komentarz




biuquotecode
  • Komentarz
  • Przegląd
Loading






Powered by BlogEngine.NET 1.6.1.0
Theme by Mads Kristensen modified by Ziemek Borowski

O mnie

Nazywam się Ziemek Borowski. Ziemek Borowski Jestem sysadminem (Windows od 1996 roku kiedyś także linuksiarz), czasem inżynierem systemowym. Ostatnio zajmuję się przede wszystkim hostingiem (tak aplikacji, jak i bardziej "zamkniętych" usług jak Exchange lub WWW) oraz monitorowaniem systemów (głównie z użyciem System Center). Współprowadzę PEPUG, ale bywam też na spotkaniach PLSSUG, PLsc, WGUiSW. W lipcu 2009 i 2010 zostałem przez Microsoft wyróżniony tytułem Microsoft Most Valuable Professional (MVP) w kategorii Exchange Server.
Wszystko co tu zostaje przeze mnie opublikowane stanowi wyraz moich, i tylko moich przekonań i doświadczeń (chyba że jest zaznaczone, że jest inaczej), i w żaden sposób nie powinno być utożsamiane np. ze stanowiskiem mojego pracodawcy. W szczególności nawet jeśli ma związek z moją pracą zawodową, to nie była wykonana w ramach moich obowiązków służbowych.