Do tej pory jedyną możliwością uzyskania mocniejszego, nie reaktywnego wsparcia ze strony Premier Support, np. przy projektowaniu danego rozwiązania[*] przy zastanawianiu się jaki obecnie jest stan środowiska, albo jak wdrożyć pewne bardziej skomplikowane, ale nie wymagające wielkiego projektu rozwiązania, będące częścią istniejącej infrastruktury, było wykupienie kontraktu, z zestawem proaktywnych usług w zestawie. Z założenia jest tak, że kontrakt wsparcia technicznego kupuje się trochę jak ubezpieczenie. Tyle drogie to jest, i często z punktu widzenia użytkownika klienta (dla jasności: przedsiębiorstwa i jego IT) niecelowe (bo kalkulowane raczej jak ryzyko uszczerbku na zdrowiu w Afganistanie). Ale w w hameryce już pojawiły się usługi MSFT świadczone na godziny. Więcej...